Rzeźba jest pokryta wzorem i ornamentem będącym połączeniem trzech liter. Częścią wzoru obecnego na tkaninie są zapisy rozmów z osobami z doświadczeniem emigracji. Zapisane rozmowy dotyczą ich asymilacji oraz jej braku w krajach, które wybrały sobie do życia. Praca jest rzeźbą przestrzenną, nawiązującą do projektu „rzeźby społecznej" Katarzyny Kobro. Jest połączeniem działania z językiem, pracy z formą przestrzenną oraz społecznymi tematami właściwymi awangardzie z początku XXI wieku. Bohaterkami tkaniny są litery Ґ, J, X. Wybrałam je przez rozbicie alfabetu polskiego, ukraińskiego i angielskiego. Zlepiam je w jeden znak. W ten sposób powstaje forma metysażu, połączenia różnych elementów, wymieszania. Samo określenie pochodzi z feminizmu chicana, jego głównym odniesieniem jest greckie słówko metys - mieszaniec. 
Formę zapisu powiada o doświadczeniach zdobytych na przecięciu kultur, języków i krajów. Znak na tkaninie jest zbudowany przez spisanie haftem, treści rozmów, przeprowadzonych w ramach badań, koncentrujących się na osobach z doświadczeniem migracji. Rozmowy są napisane haftem w języku angielskim, ponglisz, brokenenglisz, polskim, ukraińskim. Nawiązuje do mieszania się języków, opisanego w biblijnej historii wieży Babel oraz do nomadyzmu współczesnych społeczeństw.
Połączenie oglądania i czytania tkaniny z możliwością wejścia do jej wnętrza jest momentem gdy język staje się rzeźbą. Gdy można go doświadczać intelektualnie oraz symbolicznie jako aktywności podświadomości.
Lewa strona pisanego haftu, której można doświadczyć wchodząc do środka rzeźby, jest abstrakcyjnym zapisem. Język jest sztucznym i abstrakcyjnym tworem, potrafi dzielić, bywa powodem konfliktów i wojen. W jednym z wielu wywiadów, które zrobiłam z migrantami była opowieść o akcencie i wykluczeniu przez akcent - tą opowieść zapisuje w literze J. Bohaterka opowiada o poczuciu odrzucenia, którego doświadcza gdy się odzywa, bo mówi z akcentem. W rzeźbie zapisuję jej doświadczenie, a w formie pracy nawiązuje do namiotu, schronienia: język jako zródło opresji oraz język jako narzędzie wyzwolenia. Litery trzymają się za ręce jakby odnalazły wspólną przestrzeń miłosną.

zdjęcia Mateusz Torbus oraz Michał Algebra dzięki uprzejmości Muzeum Emigracji w Gdyni 2022