Latte capitalizm
Open Source Gallery, NY
Kuratorka: Monika Wuhrer, autorka tekstu: Katarzyna Piskorz
Nawiązując do angielskiego wyrażania „late capitalism” określającego późny kapitalizm, Drożyńska dodała dodatkową literę „t” do słowa „late”, a w słowie „capitalism” zamieniła literę „s” na literę „z”, tworząc w ten sposób nową opowieść o o fazie kapitalizmu po późnym kapitalizmie. Zestawienie tych słów to historia systemu, którego kawa stała się̨ motorem, systemu przechodzącego transformację od fazy imperialistycznej rywalizacji o światowe rynki oraz proces mechanizacji produkcji po fazę̨ właśnie późnego kapitalizmu z całym jego „dobrodziejstwem” – w postaci rozwiniętych, międzynarodowych korporacji, gloryfikacji pracy, aglomeratu kryzysów, nie sprawiedliwości, wyzysku i absurdów.
„Latte”, najlepiej na mleku bezlaktozowym lub roślinnym. Na wynos, w biegu, w kubeczku z zieloną syreną z dwoma ogonami. „Latte” troszkę̨ dla smaku, a troszkę̨ do pobudzenia. Kawa ma stawiać́ na nogi, cucić́ i dodawać́ energii, gdy jej już zabraknie.
Wzmiankowana podwojona samogłoska „t” w słowie „latte” przemienia anglojęzyczne słowo „późny” we włoskie „mleko” i odnosi się̨ do wątków związanych z tożsamościowo-twórczą rolą języka. Drożyńską zainspirowała osobista historia Herberta Sobottki, jednego z bohaterów książki Beaty Szady „Wieczny początek. Warmia i Mazury”. W domu Sobottków mówiło się̨ po niemiecku, a jego rodzice i dziadkowie znali język mazurski, w którym mowa kurpiowska, staropolska łączy się z naleciałościami języka niemieckiego. Herbert po wojnie postanowił pozostać́ w „małej ojczyźnie”, jednak uważał, że „ustalenia jałtańskie o zmianie granic to bezprawie […] tu powinny zostać́ Niemcy. Bo granic się nie przesuwa”. Przerażony groźbą aresztowania Herbert zataja niemieckie korzenie przed żołnierzami armii radzieckiej i rezygnuje z podwójnego „t” w nazwisku, ponieważ podwójne „t” często kojarzone było z arystokratycznymi korzeniami.
Z dzisiejszego punktu widzenia, wiemy, że podwójna spółgłoska w nazwisku była charakterystyczna dla niemieckich nazwisk, i nie miała nic wspólnego z przynależnością̨ do arystokratycznych rodów, których status konstytuował przyimek zapisany małą literą poprzedzający rodowe nazwisko, taki jak „von”, czy „de”. Po wojnie na świadectwach szkolnych widnieją̨ najróżniejsze wariacje nazwiska Sobottki, takie jak „Sotobotka”, „Sobótka” i „Sobotko”. Podwójne „t” zaginęło, mimo, że zawsze było nieme, zostało wchłonięte przez polską pisownię.
Przechodzimy teraz do wyrazu „capitalizm,” i celowego zastąpienia listery „s” literą „z”. W rosyjskim alfabecie istnieje litera reprezentująca dźwięk „z” (ros. З з) jej łacińska transkrypcja stała się̨ oficjalnym symbolem poparcia dla inwazji Rosji na Ukrainę. „Z” umieszczana pierwotnie tylko na wojskowych pojazdach sił zbrojnych agresora, z czasem stała się̨ kluczowym elementem propagandy rosyjskiej. Rosyjskie ministerstwo obrony na swoim kanale na Instagramie zaczęło zamieszczać́ posty, w których „z” zostawało wkomponowane w hasła typu: Za pobedu („za zwycięstwo”), Zakanhivaem voiny („kończymy wojny”) lub Za mir („dla pokoju”). Litera „z” zaczęła pojawiać́ się̨ na odzieży rządowej sieci telewizyjnej Russia Today (RT), na budynkach i szyldach reklamowych, a nawet na koszulce gimnastyka Ivana Kuliaka w trakcie zachodów Pucharu Świata w gimnastyce w Doha w marcu 2022 roku.
Tworząc „Latte Capitalizm”, Drożyńska powołała do życia nazwę̨ kolejnej epoki kapitalizmu, czasu mariażu kapitalizmu z konfliktami wojennymi oraz biznesami zbrojeniowymi. W to wszystko jesteśmy uwikłani w roli konsumentów. Jako użytkownicy Instagrama i Tik Toka na bieżąco obserwujemy dramatyczne sytuacje, które rozrywają̨ się̨ na świecie. Towarzyszy temu doświadczanie kolejnej odsłony zimnej wojny, wprawdzie nie tak dwubiegunowej, jednak ponownie nuklearne mocarstwa stanęły po przeciwnych stronach konfliktu i obecnie coraz rzadziej rezygnują̨ z polubownych rozwiązań́.
To, co łączy kawę̨, kapitalizm, batalię o podwójną literę w nazwisku i propagandę̨ wojenną Rosji to potrzeba kontroli jednostki, jej zdyscyplinowanie. Ludwig Wittgenstein w „Traktacie logiczno-filozoficznym” napisał, że granice naszych światów wyznaczane są̨ przez granice naszych języków. Ogołacanie jednostki z ich regionalizmów, odcinanie od korzeni, i cenzurowanie to zawężanie szerokości perspektywy, i niszczenie narzędzia poznawczego jakim jest język. Pisane haftem prace Drożyńskiej wskazują na potęgę języka i apelują, że jego posiadanie nigdy nie możemy traktować́ jako rzecz raz na zawsze daną.


