Teatr wielki jest wielki Opera Narodowa jest narodowa
Haft ręczny na tkaninie
2025
Wymiary 150x100 m
Ten dyptyk składa się z dwóch dużych tkanin, które zrobiłam na zaproszenie Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie. Na każdej z nich pojawia się sparafrazowana nazwa instytucji. „Opera Narodowa jest Narodowa” oraz „Teatr Wielki jest Wielki”.
Praca opiera się na bardzo prostym geście powtórzenia słów, z którego często korzystam w swojej praktyce. To powtórzenie niczego nowego nie wyjaśnia ani nie tłumaczy. Raczej pokazuje, jak działa język instytucjonalny. Teatr Wielki jest wielki, bo jest wielki. Opera Narodowa jest narodowa, bo jest narodowa. Język nie służy tu do uzasadniania znaczeń, tylko do ich ustanawiania.
Ta tautologia działa w pracy jak performatywny gest. Wypowiedzenie zdania nie opisuje rzeczywistości, tylko ją produkuje. Potwierdza wielkość i narodowość jako coś oczywistego, nienegocjowalnego, zamkniętego na pytania. W ten sposób pokazuję mechanizm, w którym autorytet instytucji kultury opiera się na języku, który sam siebie potwierdza i nie zostawia miejsca na sprzeciw.
Jednocześnie ta chłodna dosłowność ma w sobie delikatną ironię, bez kpiny czy żartu. Nie dopowiadam niczego wprost, dzięki czemu napięcie powstaje pomiędzy treścią a formą. Widz może sam skonfrontować się z absurdem tych pozornie neutralnych komunikatów. Język staje się tu czymś w rodzaju architektury instytucji, fundamentem jej symbolicznej władzy.
Wybór tkaniny i haftu wprowadza dodatkowy kontrast. Miękki, podatny materiał i ręczna praca, kojarzone raczej z prywatnością, troską i kruchością, zderzają się z monumentalnym, zamkniętym językiem instytucji. To napięcie pokazuje różnicę między ludzkim wymiarem pracy a twardą, autorytarną strukturą komunikatu, który nie dopuszcza innych narracji.
Ten dyptyk działa więc dla mnie jednocześnie jako afirmacja i krytyczna analiza języka instytucji kultury. Pokazuje, jak oczywistość staje się narzędziem władzy, a powtórzenie sposobem na jej utrwalanie.


