T R O S Z C Z Y Ć
Haft ręczny na tkaninie, sitodruk
2021
fot. Zuzanna Sosnowska Bartek Górka
Troszczyć znaczy opiekować się, dbać o kogoś, o coś, o siebie. W języku polskim troska to również zamartwianie się, zgryzota i trauma. Czy codzienną martyrologię może zastąpić uważność i oddanie? Drożyńska w pracy Troszczyć prezentowanej w witrynach Biennale Warszawa podejmuje temat etyk i polityk troski oraz emocji związanych z opieką.
Wielkie, drukowane litery widoczne są już z chodnika przy ulicy Marszałkowskiej, ale żeby przeczytać wyhaftowane słowa, trzeba podejść bliżej. Na dziewięciu białych płótnach kłębią się hasła – niektóre przekreślone, inne w lustrzanym odbiciu. Smucić się, kłopotać, frasować, przejmować, niepokoić, obowiązki nie uczucia, uczucia nie obowiązki.
Artystka nazywa swoją technikę pisaniem haftu. To sposób zapisu, który polega na łączeniu odmiennych porządków formalnych i różnych obiegów komunikacji. Pisanie haftu jest pomiędzy: książką a rozmową z drugą osobą, ugruntowaną wiedzą a potoczną wyobraźnią, masowym językiem a domowymi pogaduszkami. Czy w nauce jest miejsce na emocje i wzajemność? Co zrobić, by troska stała się uczuciem, a nie powinnością? Instalacja to próba rozszczelnienia granic języka, która może pomóc wydostać się z kolein przyzwyczajeń i przenieść uwagę z towarzyszącego trosce przestrachu na czułość.
Monika Drożyńska była rezydentką Biennale Warszawa w programie „COVID-19. Jaki świat po pandemii”, w ramach którego zajmowała się badaniem języka tworzącego postpandemiczną rzeczywistość. Równolegle do prezentacji pracy artystki w Biennale Warszawa odbyło się Forum praktyk opiekuńczych „Zaplanujmy strajk reprodukcyjny!”, wieńczące cykl „Rewolucje opiekuńcze”, którego kuratorki podjęły zagadnienia reprodukcji społecznej oraz strategii oporu wobec kryzysu opieki.


