Chleb, hlep, help
Haft ręczny na tkaninie
2025
Wymiary 200x160 cm
Ta praca opiera się na jednym słowie „chleb” zapisanym na trzy sposoby. Najpierw normalnie tak jak się je pisze. Potem fonetycznie jako „hlep”. A na końcu w uproszczonej formie bez pierwszej litery i bez charakterystycznego „brzuszka” w literze „p” co prowadzi do słowa „help”. W tym momencie „chleb” zaczyna brzmieć jak wołanie o pomoc. Od jedzenia do głosu.
„Chleb” jest tu znakiem czegoś absolutnie podstawowego potrzeby troski przetrwania. Ale też momentu w którym jego brak uruchamia język. Przejście od „chleb” do „help” można czytać jak proces chwilę w której brak realnej cielesnej podstawy życia zamienia się w wołanie. Od rzeczy do dźwięku. Od jedzenia do krzyku. Forma pośrednia „hlep” jest jak język w kryzysie nie do końca poprawny chwiejny jakby sam się rozpadał pod naciskiem przemocy.
Haft został wykonany czarną nicią na jaskrawo różowej tkaninie. Ten mocny kontrast odwołuje się do estetyki i symboliki ruchów anarchistyczno feministycznych. Język protestu spotyka się tu z miękką tekstylną materią co wzmacnia polityczny wymiar pracy.
Bliskość brzmienia słów „chleb” i „help” pokazuje że wołanie o pomoc nie przychodzi z zewnątrz lecz wyrasta bezpośrednio z doświadczenia głodu. Przejście z języka polskiego do angielskiego otwiera to doświadczenie na szerszy uniwersalny kontekst. „Help” działa jak alarm zrozumiały ponad granicami. Małe przesunięcie w zapisie jednego słowa odsłania napięcie między codziennym gestem karmienia a historią w której chleb przestaje oznaczać życie a zaczyna oznaczać jego brak.


