Oddzielone – flagi
Sitodruk na tkaninie
2021
Różne wymiary. Zdjęcia: Mika Stolarska
Symbol użyty we fladze jest rysunkiem z tkaniny Dwa/Pół (z cyklu Obrusy), która powstała podczas pierwszego lockdownu. Rysunek przedstawia znany i często w historii Polski stosowany znak palców rozpostartych w geście Victorii, z zaznaczeniem odległości między nimi. Symbol oddaje frustrację i bezradność, w której znalazło się podczas pierwszego lockdownu wielu mieszkańców krajów na całym świecie.
Wiktorię spopularyzował Winston Churchill jako gest wiary wygrania II Wojny światowej. Pod koniec lat 60. był używany przez hipisów protestujących przeciwko wojnie w Wietnamie. Z lat 80. kojarzymy go z Solidarnością. To znak kojarzony z przełomowymi momentami historii, jako niosący nadzieję.
Zakończenie II Wojny Światowej było początkiem podziału Europy na wschodnią i zachodnią. Początkiem kolejnego totalitaryzmu. Przełom solidarnościowy w Polsce przyniósł prywatyzację i dziki kapitalizm. W Wielkiej Brytanii przegłosowano Brexit, a w USA wybory prezydenckie wygrał Trump, równając politykę z biznesem. Putin rozpoczął aneksje Krymu. Pandemia koronawirusa podzieliła świat na online i realny, który zaczął zagrażać zdrowiu i życiu. Katastrofa klimatyczna stała się nieunikniona.
W obliczu tych wydarzeń dotychczas znany symbol Victorii stał się naiwny.
Ład jest możliwy dzięki wykluczeniu innych możliwości. W polityce przestano udawać, że chaos jest pożądany, by osiągnąć wyznaczane cele. Polaryzacja, dzielenie, stawianie jednych grup społecznych przeciwko drugim. Szczucie na siebie ludzi o innych poglądach. Używania grup mniejszościowych; etnicznych, rasowych, niebinarnych, mniejszości seksualnych do tworzenia „mojszych” systemów wartości. Izolacja, separacja, kwarantanna.
Świat został podzielony i to się już nigdy nie zmieni. Dwa palce w znaku Wiktorii zostały rozdzielone. Opisują rzeczywistość taką, jaka ona jest. Trudna, sprzeczna, nie do zniesienia. A jednak te dwa podzielone palce nadal należą do gestu symbolizującego nadzieję.
Po wyborach prezydenckich, kampanii wyborczej z elementami propagowania mowy nienawiści, flagi ze znakiem V zyskują nowy, krytyczny wydźwięk. Okazało się jednak, że zło może mieć jeszcze większe rogi. Procedowanie przez Trybunał Konstytucyjny ustawy antyaborcyjnej w czasie drugiej fali pandemii okazało się makiaweliczną intrygą. Parlamentarna większość wyprowadziła ludzi na ulice, narażając ich na utratę zdrowia i życia. Wicepremier wygłosił orędzie, w którym szczuł jedne grupy społeczne na drugie, ignorując opiekuńczą rolę państwa. Symbol widniejący na kolejnej pandemicznej fladze z okresu drugiego lockdownu jest powszechnie znany jak symbol diabła, kojarzony głównie z subkulturą heavymetalową. Natomiast może mieć inne znaczenie, w zależności od religii i narodowości. Oznacza miłość lub uwielbienie. Mam gest to druga covidowa flaga Drożyńskiej. Mówi: uważaj, nie ufaj, sprawdzaj. Polityka to wojna prowadzona z użyciem populistycznego języka troski. Bądź blisko z bliskimi.
Flagi były prezentowane w ramach Biennale Warszawa, w Galerii Arsenał w Białymstoku, Galerii Arsenał w Poznaniu, BWA w Katowicach, Zielonej Górze, Tarnowie, Galerii Bielskiej, Biurze Wystaw, BWA Wrocław Główny, Trafostacji w Szczecinie, Krakauer Haus w Norymberdze, w Londynie, Tel Awiwie oraz Liverpoolu.


